Rokitnik
Rokitnik pospolity (Hippophaë rhamnoides L.), w Rosji często nazywany "syberyjskim ananasem" to popularny krzew ozdobny i cenna roślina lecznicza z rodziny oliwnikowatych.
Z płytko rozmieszczonych długich korzeni, wydaje odrosty korzeniowe, wskutek czego wokół macierzystej rośliny może powstać wianuszek krzewów. Średnica przestrzeni zajętej przez system korzeniowy dorosłego rokitnika sięga 12 metrów. Na korzeniach rokitnika występują guzowate narośla wywoływane przez mikroorganizmy (Actinomycetes, czyli promieniowce) współżyjące z rośliną i wiążące wolny azot z powietrza, podobnie jak bakterie u roślin motylkowych.
Rokitnik jest jedną z nielicznych roślin zawierających w miąższu owoców olej tłusty (8 do 12%) oraz prawdziwe bogactwo witamin i mikroelementów. Wśród nich są witaminy z grupy B, witamina E, F, K, P, kwas foliowy, karotenoidy, czyli prowitamina A, antocyjany, flawonoidy, fosfolipidy, sterydy (prowitamina D), garbniki, cukry, kwasy organiczne (cytrynowy, jabłkowy, nikotynowy), oraz makro i mikroelementy takie jak żelazo, bor, mangan i inne. Pestki zawierają do 12,5% oleju tłustego, witaminy B1, B2, i E oraz garbnik. Co ciekawe, po połączeniu oleju pochodzącego z pestek, z olejem z miąższu owoców dochodzi do niekorzystnej reakcji chemicznej, co powoduje po kilku miesiącach jego nieprzydatność w lecznictwie, bowiem działa on wówczas drażniąco na skórę. Substancje biologicznie czynne, zawarte w owocach rokitnika mają wzmacniać wzrok, działać przeciw miażdżycowo, opóźniać proces starzenia oraz zwiększać odporność na napromieniowanie promieniowaniem rentgenowskim i radioaktywnym.
Lecznicze i gospodarcze zastosowanie rokitnika ma długie tradycje. Wodne wyciągi z owoców i liści rokitnika były szeroko stosowane w medycynie starożytnej do leczenia chronicznych chorób żołądka, wątroby, dróg oddechowych, w gośćcu oraz najczęściej przy ropnych porażeniach skóry. W starożytnej Grecji rokitnikiem karmiono konie, aby miały błyszczącą sierść, stąd jego nazwa rodzajowa (Hippophaë) składa się z dwóch słów greckich: hippos = koń, phaos = błyszczący. W indyjsko tybetańskiej medycynie owoce, liście i drewno rokitnika wchodzą w skład dziesięciu złożonych receptur, szeroko rekomendowanych dla leczenia chorób przewodu pokarmowego, zapalenia i ropnia płuc a także jako środek przeciwko krwotokom. Podczas I wojny światowej w Rosji suszone owoce stosowano zamiast pigułek z witaminą C. Medycyna ludowa dojrzałe owoce i świeży sok z nich otrzymany stosuje w przypadkach braku apetytu. Miękiszem owoców leczy zranienia oraz pigmentację skóry twarzy, będącą skutkiem oparzenia słonecznego. Odwar z owoców i gałązek rokitnika stosuje zewnętrznie i wewnętrznie przy wypadaniu włosów i łysieniu. Napar z liści był od dawna stosowany na Syberii i Ałtaju jako lekarstwo przy anemii, gnilcu (szkorbut), chorobach reumatycznych, chorobach zapalnych żołądka i przewodu pokarmowego. Zebrane w sierpniu i wysuszone w cieniu liście rokitnika, można stosować jako surowiec do zaparzania aromatycznej, wielowitaminowej herbaty.
Dzisiaj olej rokitnikowy (Oleum Hippophae) - produkowany w krajach byłego Związku Radzieckiego, - stosowany jest w medycynie współczesnej do leczenia oparzeń, odmrożeń, odleżyn, gruźlicy skóry, egzemy oraz uszkodzeń skóry i błon śluzowych przez promieniowanie radioaktywne. Jest to gęsta, czerwono pomarańczowa ciecz o charakterystycznym smaku i zapachu, o właściwościach witaminy F, gdyż zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe i jest zbliżony do oleju słonecznikowego i lnianego. Olej rokitnikowy działa przeciwbólowo oraz przyspiesza granulację i naskórkowanie uszkodzonych tkanek. Przy leczeniu wrzodów żołądka i dwunastnicy, chronicznym nieżycie, zapaleniu wrzodziejącym jelita grubego, zaleca się zażywać olej rokitnikowy po łyżeczce od herbaty 2 razy dziennie przez 14 do 20 dni. Zewnętrznie - przy nie gojących się wrzodach, chorobach oczu, odmrożeniach, ranach, oparzeniach, odleżynach, egzemach i toczniu skóry oraz innych. Dla wzmocnienia działania zewnętrznego, pożądane jest także stosować go równocześnie do wewnątrz. Jednak nie powinni go stosować wewnętrznie ludzie chorzy na ostre zapalenie pęcherzyka żółciowego, zaburzenia pracy przewodu pokarmowego oraz schorzenia trzustki.
Dojrzałe owoce rokitnika można jeść świeże a także robić z nich przetwory, takie jak konfitura z cukrem (1 : 1), soki, dżem, nalewki i inne produkty.
Rośnie więc zarówno na glebach przepuszczalnych (luźne piaski), jak i na gliniastych, najczęściej o odczynie obojętnym lub alkalicznym
Dereń Jadalny
GLEBA - dereń jadalny ma małe wymagania co do gleby. Najlepiej jeśli będzie sucha lub lekko wilgotna, o odczynie obojętnym do lekko kwaśnego. Roślina nie będzie chciała rosnąć jedynie na jałowym piasku. Jakie są jednak idealne warunki uprawy derenia jadalnego, które zapewnią maksymalne plony?
To miejsce osłonięte od wiatrów, o żyznej, wilgotnej glebie stanowisko w pełnym słońcu.
NASŁONECZNIENIE - stanowiska słoneczne lub lekko zacienione. W pełnym słońcu roślina obficiej owocuje i ma gęściejszy pokrój.
MROZOODPORNOŚĆ - bardzo duża odporność na mrozy.
Owoce derenia jadalnego są bardzo zdrowe. Oprócz ogromnej ilości witaminy C zawierają również witaminę A i P, kwasy organiczne, pektyny, związki mineralne. Od dawna są znane i wykorzystywane w medycynie ludowej m.in. na choroby układu pokarmowego, migreny, anemię, choroby nerek, poprawę odporności organizmu i inne.
Owoce można jeść na surowo, ale dużo smaczniejsze są robione z nich przetwory: soki, wina, galaretki, dżemy, kiszonki i bardzo cenione przez znawców nalewki.
Derenie jadalne sadzone były kiedyś w każdym dworskim parku. Robiono z nich przeróżne przetwory, m.in. kiszonki. Kiszony dereń w zasadzie nie różni się od kiszonej oliwki. Wystarczy po ukiszeniu zalać go oliwą z oliwek i odstawić na co najmniej miesiąc.
GALARETKA DERENIOWA - świeży sok mocno osłodzić i przelać do słoików.
DERENIÓWKA - 1kg umytych i osączonych owoców derenia wrzucamy do słoja i zalewamy 1l spirytusu 70%. Odstawiamy na miesiąc. Po tym czasie zlewamy spirytus. 0,5l wody i 1kg cukru gotujemy na syrop. Ciepłym syropem zalewamy owoce i odstawiamy słój na kolejne 2 tygodnie, co parę dni mocno nim potrząsając. Następnie zlewamy dokładnie syrop i łączymy go ze spirytusem. Po miesiącu klarowania filtrujemy nalewkę, lub delikatnie zlewamy znad osadu i odstawiamy co najmniej na pół roku, aby dojrzała i nabrała smaku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz