czwartek, 12 stycznia 2012

Gdyby nie Las...

Zima w pełni, śniegu nie ma, pytanie co tu robić aby mimo leniwego okresu w przyrodzie coś na polu się działo, w końcu dziś tworzymy swoje jutro :)

Skoro do fizycznej roboty się nie wezmę to warto sobie wszystko zaplanować i przygotować aby ruszyć z kopyta na wiosnę.

Dziś na tapecie las - a konkretnie sadzenie lasu.

Jak sobie spojrzałem na moją mapkę to zaplanowanego nasadzenia na las będzie z 0,5ha, kawałek ziemi jest, a co za tym idzie sporo sadzonek trzeba by zorganizować.
Lekko licząc 0,5ha to w tym przypadku to kawałek 100mx50m, czyli sadzonka co 1m wychodzi około 5000sadzonek.
No cóż trochę grzebałem w necie i trzeba będzie sie udać do nadleśnictwa na zakupy hurtowe, aby coś w dobrej cenie wyczesać.
Ok to teraz jaki ten las?
Sama sosna to trochę nudne, przydało by się dodać nieco kolorytu do tego smutnego sosnowego krajobrazu. Wg mnie na tę glebę najłatwiejsze i najbardziej praktyczne rozwiązanie to sosna, brzoza i dąb. To będzie podstawa tego lasu, pomyśle tylko w jaki sposób to nasadzić, może takie "plamy" gatunkowe, może wszystko wymieszane, może jeszcze inaczej.... hmmm, pomyślę, poczytam, zobaczymy, do nasadzeń jeszcze trochę czasu, teraz wystarczy:
  • wybrać gatunki drzew
  • sprawdzić najbliższe nadleśnictwo oraz terminy odbioru sadzonek
  • zabezpieczyć budżet na sadzonki
tutaj wklejam cennik który znalazłem w sieci z jednego z nadleśnictw
Wolałbym sadzić trochę wieksze sadzonki sosny niż te jednoroczne więc i budżet trzeba będzie przygotować większy, tak czy inaczej wychodzi za 5000sadzonek pomiędzy 1000-2000zł w zależności od "mieszanki", zobaczymy...

Aby dodać nieco kolorytu dodam kilka innych gatunków w mniejszych ilościach oraz przy okazji poszukam w nadleśnictwach odpowiednich roślin na żywopłot, trochę czytałem ale nie ma jeszcze jasności co to będzie, ogólnie jest plan aby żywopłot był zbudowany z 3 poziomów: niski (ostre krzewy, najlepiej kolczaste), krzewy średniej wysokości (najlepiej z owocami - bo to + dla ptactwa i dla własnego gospodarstwa domowego), drzewa (ochrona przed wiatrem, stworzenie specyficznego mikroklimatu :) )





poniedziałek, 9 stycznia 2012

Pole - prace

W pierszej kolejności ustalę prace dotyczące zagospodarowania POLA jako całości:
1. wyznaczenie stref
  • sad/ogród
  • las
  • pole/łąka
  • dom


      2. przygotować pole pod zasiew łąki
      • wykopać wszystkie samosiejki drzew z areału przeznaczonego na łąkę
      • przeorać areał na łąkę i wyrównać teren - przygotować pod zasiew
      • zakupić odpowiednią mieszankę traw, ustalić jakie zioła, kwiaty inne rośliny będą rosły na łące - zakupić pod siew odpowiednią ilość
      • zasiać łąkę
      3. ogrodzenie
      • wyznaczyć dokładnie granice działki
      • przygotować prosty płot z pali drewnianych uzyskanych z wykonanej przecinki w lesie
      • ustalić roślinność na żywopłot
      • zakupić roślinność na żywopłot
      • posadzenie żywopłotu
      4. las
      • w wyznaczonym areale na las dosadzić wykopane samosiewki drzew
      • ustalić drzewa pod kontem możliwości wzrostu/dostępności/kosztów
      • zakupić materiał
      • zrobić "przecinkę" w istniejącym lesie na działce, uregulować zalesienie
      • zadbać o runo leśne: posadzić jagody, poziomki, zaszczepić grzyby jadalne
      5. sad
      • przeorać areał pod sad
      • nawieźć obornikiem
      • ustalenie ilości i rodzaju drzew do sadu
      • zakup drzew do sadu, posadzenie i zabezpieczenie drzewek przed zwierzętami

      Pole, pole łyse pole....

      No tak, aby być wieśniakiem, to trzeba mieć pole, jakieś miejsce, gdzie można urzeczywistnić swoje wizje, kreować, mieć kontakt aktywny z przyrodą...

       Tadam, bęc, kupiłem!

      Dysponuję obecnie 2,5ha polem:
      - dobra lokalizacja-  oznacza do dla nie, że jest to blisko tzw cywilizacji, ale również wystarczająco daleko (około 1km) od głównych dróg i typowej wsi, natomiast obok 1 sąsiad na stałe i 1 sąsiad na lato
      - blisko ktoś z dalszej rodziny
      - dojazd dobry
      - media w pobliżu, wodociąg przy polu, prąd jest - linia idzie przez moje pole
      - ziemia klasy marnej (V i VI klasa), leży odłogiem
      - około 0,5ha lasku sosnowego (około 12-15lat)

      Tak to wygląda na pierwszy rzut oka.

      To co dalej z tym tworzeniem mojego świata?
      1. Ani tam zamieszkać - domu brak, środków nie ma na budowę, formalności związane z budową srogie - pole oczywiście w kwalifikacji jako rolne
      2. Ani tu nic komercyjnie uprawiać - gleba słaba, zasobów technologicznych brak...

      Spokojnie :)
      Wystarczy że wpłyniemy świadomie i z pełnym przekonaniem na 1 sekundę naszego życia, późnij na kolejną i kolejną, kolejną.... Aż uzbieramy minutę, godzinę, dzień, tydzień, miesiąc, rok, 10lat, życie, wieczność... :)
      To takie proste, ale umysł pędzi - chcę tu i teraz, nie mam kasy na budowę, a jeszcze formalności, jak uprawiać taki ugór i zebrać z tego plony?!

      Spokojnie, koncentruję się na tym czego pragnę:
      Mieszkam w samowystarczalnym, ekologicznym, pięknym ekosystemie i realizuję wizję siebie.

      Teraz wystarczy wcielić to w rzeczywistość. Niech wizja rozwija się razem ze mną, niech płynie...

      No to od czego zacząć?
      1. Ogrodzić posesję/pole - ogrodzenie naturalne (żywopłot) + tymczasowy płot
      2. Zacząć pracować nad poprawą urodzajności gleby, zagospodarować nieużytek
      3. sadzić drzewa, w końcu one najdłużej rosną, więc
      - sad
      - las
      4. postawić jakiś budynek gospodarczy/rekreacyjny aby można było gdzieś nocować po pracy, bo do obecnego domu daleko...
      5. uczyć się, uczyć - zwiększać wiedzę o rolnictwie ekologicznym, naturalnych ekosystemach (permakultura)

      Na obecny rok te 5 punktów to wystarczająco ambitny plan, więc trzeba zacząć od podstaw i ruszyć co nieco.

      Poloneza czas zacząć!

      Tak to bywa, że szuka się swojej drogi przez całe życie poddając się odgórnie narzuconym schematom - polityce, religii, wzorcom poprawnego społecznego zachowania etc. i gdy tak wracamy do pytania kim jesteśmy i jakie jest NASZE zdanie w sprawie SWOJEGO życia i tego wszystkiego co nas otacza uświadamiamy sobie, że niewiele zostaje poza to, co zostało nam narzucone zewnętrznie.
      Ale jak to - oburzą się niektórzy - przecież ja się z tym zgadzam lub nie mam wpływu na to lub to jest również moje wewnętrzne przekonanie...

      Czyżby?
      Ile czasu spędziłeś świadomy człowieku nad tymi zagadnieniami, czy miałeś odwagę zakwestionować pewne narzucone wzorce i z pełnym wewnętrznym przekonaniem i zdobytą wiedzą odpowiedziałeś - tak, ja tak chcę, ja tak czuję, to ja!
      Jeżeli tak, to szczęściarz z ciebie i spełniony człowiek, który cieszy się chwilą świadomie wybraną żyjąc tak jak tego pragnie - ja natomiast miałem sporo wątpliwości, gdy ze świadomością zacząłem stawiać sobie takie pytania.

      To o czym do cholery ten blog, zapytasz czytelniku?

      O życiu...
      O życiu które straciliśmy i które chcemy przywrócić, o tęsknocie do doskonałości, piękna, swobody, o odkrywaniu samych siebie poprzez życie które nas otacza o budowaniu i życiu w zgodzie z naturą, a może tylko o moich wyborach...

      Tak - podjąłem decyzję, że moje miejsce jest na wsi...
      Jestem wielkomiejskim stworzeniem, które stwierdziło, że chce być blisko natury, nie truć się fabrycznie przetworzoną żywnością i być samowystarczalnym.

      Moja historia nie jest historią radykała, który rzuca swoje dość uporządkowane życie i nagle staje się farmerem. To rozdział, mojej historii przyszłości, która właśnie się rozpoczyna, a ja zaczynam tworzyć swoją, wybraną świadomie rzeczywistość i realizować ją między innymi w wiejskim siedlisku.