środa, 17 grudnia 2014

Podsumowanie 2014 roku w siedlisku

Mamy grudzień, idą święta, prace w siedlisku zakończone, a biorąc pod uwagę, że mało pisałem w tym roku to czas na podsumowanie. Mam też oczywiście noworoczne postanowienie, że wezmę się za ten blog w końcu poważniej, więc niech się darzy!









Podsumowując bardzo ogólnie uważam ten rok za bardzo udany. Przeszedłem pewien etap od "gołego" pola do całkiem nieźle obsadzonego siedliska, które jest ogrodzone sosnowym płotem z siatką leśną oraz posiada swoje pierwsze media - WODĘ! ze studni głębinowej.


Poniżej podsumowanie tego co wydarzyło się przede wszystkim w 2 połowie roku, bo początek był już opisany w poprzednim poście.

1. Sad (ok 1000m2).
Obecnie jest obsadzony: jabłonie (12szt), grusze (3szt), śliwy (9szt), czereśnia (5szt), wiśnia (6szt), brzoskwinia (3szt), morela (3szt), nektaryna (3szt), dereń jadalny (2szt), nieszpółka (2szt), pigwa gruszkowa wielkoowocowa (2szt), oliwnik wielokwiatowy (2szt) i leszczyna (8szt) - większość to różne odmiany, niewiele jest powtarzających się.
Dodatkowo w międzyrzędziach jest posadzonych kilkanaście porzeczek (różne) i kilka agrestów.
Na jesieni sad został wykoszony, a drzewa wyściółkowane ściętymi roślinami oraz podlane Humus Active papka z pozytywnymi organizmami. Latem również było zastosowane podlanie tym środkiem a drzewa również zostały nim opryskane w celu poprawienia ich odporności.

Plany na 2015 - dosianie roślin wspierających/dynamicznych akumulatorów

2. Borówka wysoka amerykańska (1 rząd - 20szt)
Jesienią zakupiłem w szkółce Konieczko, tam gdzie kupowałem wszystkie sadzonki drzew owocowych, sadzonki borówki 20szt. (Herbert 5szt, Bluecrop 10szt, Spartan 5szt). Sadzonki bardzo ładne wyrośnięte, zdrowe. Tym razem podszedłem do tego bardziej kompleksowo, bo przygotowałem dołki pod posadzenie każdej sztuki borówki - zmieszałem torf z przekompostowanymi wiórami oraz ziemią, posadziłem borówkę, wyściółkowałem korą świerkową i wiórami. Nasadzenia zostały podlane i spryskane Humus Active papka.
Borówkę sadziłem z pojemników na początku września, więc sadzonki się dobrze przyjęły i w grudniu wyglądały na zdrowe.

Plany 2015 - poprawić ściółkowanie

3. Malina (1 rząd - 40szt, finalnie ma być 55szt)
Malinę również zakupiłem u Konieczko (po nasadzeniach drzew owocowych i borówek mam do nich zaufanie, rośliny są bardzo solidne) - sadzonki były z gołym korzeniem, ale duże i mocno ukorzenione, więc mam nadzieję, że tym razem się wszystko przyjmie. Oczywiście nie poprzestałem na moich pobożnych życzeniach ale zabrałem się poważnie za to aby tak się stało. Przygotowałem lepiej pas ziemi pod maliny aby zwiększyć pojemność wodną gleby. Wymieszałem torf zwykły, torf odkwaszony z przekompostowanymi wiórami oraz ziemią w odpowiedniej proporcji i w takim pasie sadziłem maliny. Maliny zostały podlane i opryskane (jak wszystko zresztą) Humus Active oraz zostały wyściółkowane skoszoną trawą i roślinami łąkowymi.
Posadzone odmiany: malina czarna Bristol (5szt), Polana (10szt), Pokusa (15szt), Polesie (10szt). Miałem dosadzić jeszcze 10-15szt maliny żółtej ale nie dostałem sadzonek.

Plany 2015 - dosadzić malinę żółtą 15szt oraz postawić podpory pod malinę czarną Bristol

4. Orzech włoski
Co do obsady orzecha miałem sporo niepewności, w końcu jednak się zdecydowałem, ale nie dostałem odmian jakie początkowo zakładałem. Kupiłem orzechy szczepione z Urzejowic k. Przeworska (szczepionyorzech.pl), bo wyglądają na profesjonalną szkółkę jeżeli chodzi o orzechy.
Ostatecznie posadziłem 5 sadzonek orzecha:

- U3 - 2 sztuki - Orzech typu średni ‘Jacek', przeznaczony głównie do nasadzeń amtorskich. Pochodzi z okolic Lubaczowa.Wcześnie rozpoczyna wegetację, ale wiąże pąki kwiatowe w śpiących oczkach, co zapewniło mu powtórne kwitnienie i zawiązanie owoców po przemarznięciu młodych pędów na wiosnę. Skorupa cienka, dość gładka , jądro dające się bardzo łatwo wyłuskać,  słodkie , aromatyczne, bardzo smaczne szczególnie na mokro, suche  stanowi  38- 42 % masy orzecha. Po wysuszeniu zachowuje dobrą jakość jądra, ale wymaga dokładnego suszenia. Bardzo plenny orzech, w okres owocowania wchodzi w drugim-trzecim roku po posadzeniu. W latach obfitego owocowania drobnieje. Odporny na antraknozę na bakteryjną zgorzel dość wrażliwy.

- U17 - 1 sztuka - Nowa odmiana pochodząca z okolic Przeworska. Drzewo mateczne zdrowe, wiek kilkanaście lat. Orzechy duże i bardzo duże, skorupa cienka, bardzo smaczne zarówno na mokro, jak i po wysuszeniu. Suche orzechy długo nie jełczeją przechowywane w warunkach domowych, zachowują dobry smak prawie do nowych zbiorów. Doskonały do ogrodów przydomowych ze względu na smak orzechów i dużą łatwość łuskania. Jądro traci nieco na wadze po wysuszeniu, ale nadal pozostaje duże

- U13 - 2 sztuki - Nowa odmiana, pochodzi z miejscowości Markowa na Podkarpaciu. Drzewo mateczne ma około 100 lat. Orzechy dość duże z bardzo cienką skorupą, nie wszystkie szczelnie zamknięte.  Nadaje się do ogrodów przydomowych i małych sadów z przeznaczeniem na szybkie łuskanie.

Pod orzechy również przygotowałem specjalnie ziemię. Wykopałem dołki 1m średnicy i zasypałem sadzonki mieszanką torfu odkwaszonego, przekompostowanych wiórów, grysu marmurowego i zwykłej ziemi. Podlałem i opryskałem Humus Activ, wyściółkowałem kartonem, wiórami i ściętą trawą/roślinami łąkowymi, a w grudniu owinąłem zimową agrowłókniną aby zabezpieczyć przed mrozem.
Obecnie orzech jest dla mnie największą niewiadomą, czy się przyjmie i jak będzie rósł. Uważam, że tutaj przygotowałem się lepiej niż do malin i borówek w zeszłym roku, więc obecnie nie mam sobie nic do zarzucenia, reszta w rękach natury.

Plany 2015 - dosiać roślin wspierających/ dynamicznych akumulatorów

5. Inne

Leszczyna - leszczynę mam posadzoną w pobliżu orzechów włoskich, odmiany Cosword i Warszawski Czerwony, oraz w południowej części sadu. W tym roku wymieniłem kilka drzewek, bo chyba z powodu niewłaściwego posadzenia (brak wody) oraz mrozów w kwietniu kilka sadzonek się nie przyjęło. Jestem ciekawy jak będzie w najbliższą wiosnę

Plany 2015 - dbać o wzrost, ewentualnie dosadzić w miejsce źle przyjętych nasadzeń

Aronia i jagoda kamczacka - aronia 5szt i jagoda 3szt są posadzone po zachodniej stornie sadu, na dość ubogiej glebie. Rosną już rok, więc się przyjęły, są wyściółkowane i były podlewane co pewien czas. Biorąc pod uwagę, że nie są to wymagające rośliny, może w przyszłym roku pojawią się już pierwsze plony na aronii, która wygląda na starszą sadzonkę niż jagoda.

Plany 2015 - dosadzić około 3 szt Jagody Kamczackiej

Morwa czarna i biała - drzewa posadzone jesienią za wschodnią częścią sadu (łącznie 4szt), mają dawać owoce ale również służyć jako wiatrołap dla sadu.

Świdośliwa i ałycza - w kilku miejscach na działce posadziłęm małe sadzonki świdośliwy i ałyczy aby służyły jako wiatrołap i dawały pożytek między innymi dla ptaków. Były sadzone bez wody i w zachwaszczoną darń, więc ciężko będzie z ich wzrostem.

Plany 2015 - odchwaszczenie i wyściółkowanie nasadzeń aby wspomóc wzrost sadzonek

Las Sosnowy - na działce posiadam około 0,5ha dość młodego sosnowego lasu (10-12 lat) - samosiejki. W ostatnich tygodniach okrzesaliśmy go w 90%, więc ma teraz szansę rosnąć zdrowiej a w runie mogą pojawić się inne rośliny aby urozmaicić tę monokulturę, w której obecnie dominuje sosna, jest kilka brzóz i czeremch oraz parę dębów.

Plany 2015 - urozmaicić drzewostan poprzez dosadzenie innych roślin leśnych (drzew i krzewów). Plus zakup piły spalinowej do cięcia lasu na 2 działce - obecnie używałem pożyczonego Stihla.

Jesienią zakupiłem nową wykaszarkę Mcculloch B26, bo poprzednią chińszczyznę szlak trafił. Różnica w jakości jest gigantyczna, aż chce się robić. Do sprzętu można dokupić dodatkowe końcówki jak mini glebogryzarka i podkrzesywarka. Na wiosnę pewnie zakupię końcówkę glebogryzarkę, sprawdzimy czy się sprawdza - pewnie się przyda przy malinach i borówce.

Plan pracy na sezon 2015 

Oprócz powyższych planów związanych z obsługą obecnych nasadzeń mam całkowicie nowe pomysły na rozwój siedliska.

1. Poprowadzenie rur z wodą od studni w różne części siedliska, bo bieganie z wężem po całej działce jej dość męczące. Wyjdzie zapewne z paręset metrów rozprowadzeń.

2. Oczko wodne.
Moim zdaniem jest to niezbędna inwestycja aby poprawić wilgotność w siedlisku, zapewnić lepsze warunki do rozwoju owadom, ptakom i poprawić różnorodność biologiczną.
Planuję malutkie oczko wodne około 30 m2 wyłożone odpowiednią folią oraz odpowiednie rośliny.

3. Warzywnik i spirala ziołowa
Wokół oczka wodnego planuję zrobić podniesioną grządkę / wał permakulturowy na którym zasadzę warzywa. W okolicy stworzę również spiralę ziołową.

4. Założenie dwóch pól uprawnych
Wydzieliłem już miejsca na założenie niewielkich pól uprawnych po około 10 arów, na których będę mógł testować różne uprawy zbóż i innych roślin na własne potrzeby uprawianych nie w monokulturze.

5. Więcej dynamicznych akumulatorów
Wysiew na całym terenie siedliska ziaren dynamicznych akumulatorów (nostrzyk, facelia, łubin etc.) celem poprawy gleby

6. Drzewa
Wycinka młodych samosiejek sosny spoza pasów wiatrochronnych aby nie zakwaszać gleby, na te miejsca wysiać dynamiczne akumulatory i zasadzić różnorodne drzewa owocowe, które będą rosnąć w sposób permakulturowy z minimalną ingerencją ludzką.

Myślę, że plan jest wystarczająco ambitny i bardzo mnie to cieszy, więc aby do Wiosny!
Sława!

czwartek, 21 sierpnia 2014

Przegląd roku 2013 i działania 2014

Minął ponad rok, od ostatniego wpisu. Dość niedbale trzymam się relacji z mojego kawałka ziemi ale to nie znaczy że się nie zajmuję swoim siedliskiem.
Zajmuję się i owszem. A co się wydarzyło przez rok?

1.
Jesienią zgodnie z planem posadziłem część drzew owocowych w przygotowanym sadzie w południowej części działki. Były to jabłonie, grusze, śliwy oraz leszczyna – łącznie około 30 sadzonek. Niestety późną jesienią skradziono mi około 12 sadzonek. Częściowo sam zachęciłem złodzieja bo zostawiłem etykiety z opisem gatunków na drzewach.
Sadzonki, które zimowały przeżyły dobrze zimę – były wyściółkowane tylko kartonem.
Na wiosnę dosadziłem skradzione gatunki oraz nowe: wiśnie, czereśnie, brzoskwinie, morele, nektaryny.  Dosadzałem wczesną wiosną w marcu bo już przyszła oczekiwana wiosna, natomiast kwiecień był okrutny i ściął mrozem - chyba z tego powodu straciłem 2 drzewka i leszczyna trochę dostała w kość.

2.
Na działce oczywiście regularnie dosadzam drzewa liściaste. Tej wiosny dosadziłem klony, jesion, klon jawor, jarząb, akację oraz lipę. Dołożyłem też trochę iglastych – świerki różne gatunki, jodły. Ciekawe ile z tego przeżywa, bo w tej gęstej darni wiele sadzonek usycha i marnuję na to sporo pieniędzy, a efektów nie widać. Może jak część sadzonek jak się lepiej ukorzeni to pójdzie w górę ale jak na razie to walczą o przetrwanie.
Postanowiłem już nie sadzić w ilości hurtowej, ale mniej i bardziej o to dbać: wycinać darń i ściółkować, bo za duże są straty mimo dość taniego materiału nasadzeniowego vs. większe drzewka.

3.
Jednak największe straty jakie poniosłem na wiosnę to malina i borówka. Jesienią posadziłem na przygotowanym pasie ziemi maliny (60szt) i pod lasem borówkę (40szt) .
Niestety nic się nie przyjęło. Maliny sadzonki były dość suche, a na działce nie było wody aby je przygotować przed posadzeniem i później podlać i nic nie wzeszło. Z borówką jestem zaskoczony, bo były to dość dobre choć małe sadzonki w pojemnikach. Niestety na wiosnę miałem wymrożone wszystko mimo, że wyściółkowałem korą – mimo wszystko uważam, że to przez brak wody, więc studnia jest niezbędna. Do tej pory moja największa porażka i strata finansowa. W tym roku postanowiłem poprawić te nasadzenia.

4.
Zaplanowałem w 2014 jedną sporą inwestycję, a mianowicie wykopanie studni.
W kwietniu zamówiłem studniarzy i wykopali mi studnię głębinową – 34m (koszt 3700zł). Oczywiście kupiłem do niej pompę i tu zaczął się problem – pompa nie pompowała (pożyczałem agregat prądotwórczy od rodziny). Pompę oddałem do reklamacji, reklamacja nieuzasadniona tak mi odpisał serwis, bo im działa. No patrz a u mnie na 34m pompa nie działa i kop się pan tu z koniem. Na mniejszej głębokości działa. Ale udało się sprzedać, oczywiście poniżej kosztów. Człowiek założył ją w studni z kręgami i mu pompuje. Ja kupiłem nową, lepszą pompę (koszt 600zł + oprzyrządowanie 200zł). Tym razem sukces – pompa pompuje jak należy i drzewa zostały podlane ale pierwszy raz w połowie sierpnia 2014 roku. Na szczęście pogoda była dość zmienna i czasem padało, więc mi nic nie uschło, ale drzewka dość wymęczone były przez suszę. Tak więc studnia jest i na działce też jest woda, więc sukces.

5.
Na działce mam słup energetyczny, więc przez znajomego złożyłem podanie o podłączenie prądu. Dostałem już umowę, więc za rok powinni podłączyć prąd.

Na jesień 2014 mam zaplanowane aby posadzić kolejny raz maliny (tym razem z pojemnika i będę dbał o wilgotność) oraz borówkę. Zmniejszę ilości: malin 30 szt, borówek 20 szt.
Dodatkowo posadzę jeszcze kilka porzeczek w międzyrzędziach w sadzie i dodatkowych drzewek jak: morwa, pigwa etc.

Mam plan również na posadzenie 5 szczepionych orzechów włoskich już we wrześniu. Muszę tylko zamówić glebogryzarkę z ciągnikiem od znajomego aby przygotował mi ziemię pod nasadzenie.

Wracając do sadu, to drzewa mam wyściółkowane kartonem po nasadzeniu a reszta ziemi to dość swobodna łąka (dosypywałem tam nawet różnych nasion łąkowych aby zachować różnorodność + koniczyna). Na razie kosiłem raz w lipcu i wyściółkowałem sianem wszystkie drzewa w sadzie (sad ma około 1.000m2).

Na prace na działce przeznaczam zazwyczaj tylko soboty i to tylko niektóre, więc zawsze jest więcej roboty i planów niż czasu, więc niestety pewne rzeczy wychodzą mi „po łebkach”. Tym razem jednak się przyłożę do malin i borówki, bo ta porażka mnie najbardziej boli (no i stracone sadzonki drzew leśnych liściastych).
Na pocieszenie tylko napiszę, że jesienią posadziłem jeszcze 5 krzewów aronii i 3 jagody kamczackiej w zeszłym roki i te sadzonki żyją i nawet się rozwijają.

Ale co z tymi malinami?
Chcę zwiększyć żyzność ziemi w sposów permakulturowy. Mam dostęp do przekompostowanych wiórów. Dosypię ich na miejsce sadzenia malin, przykryję to skoszonym sianem i przeprocesuję glebogryzarką aby wymieszać to z ziemią i zielonką aby przygotować pod nasadzenie.
A borówka?
Zrobię to samo, ale zostało jeszcze trochę kory po ściółkowaniu, więc to też pójdzie pod glebogryzarkę. Kupię trochę większe sadzonki borówki może łatwiej przezimują, może dodatkowo je okryję agrowłókniną na zimę, zobaczę.

Więc do roboty!