Wiosna rozpoczęta - pierwsze prace na działce ruszyły.
Jako młody wsiok z zacięciem proekoligicznym staram się być otwarty na to co mówi mi natura oraz ludzie którzy z nią współpracują dłużej niż ja i mają odpowiednią wiedzę.
Tak więc bogaty w tę mądrość życiową :) zmieniłem nieco rozkład na mojej działce - bo plan poparty na "wydaje mi się" vs natura musi ulec zmianie. Tak i też w moim przypadku się stało.
1. Na pierwszy ogień poszedł SAD - zmieniłem miejsce rozplanowania sadu na działce ze względu na ukształtowanie terenu oraz zasobność gleby. Tam gdzie na papierze rozplanowałem sad gleba była najsłabsza oraz miejsce było najbardziej suche. Z tego powodu na tym skraju działki nasadziłem sosnę i brzozę z kilkoma modrzewiami dla efektu wizualnego.
2. Łąka - rolnik z którym rozmawiałem celem przygotowania terenu pod łąkę trochę mnie naprostował z tym oraniem, sianiem etc. Roboty mnóstwo, a efekt otrzymałbym podobny jak mam teraz, więc po co wywarzać otwarte drzwi, lepiej zadbać o "łąkę" którą mam obecnie i ją po prostu trochę zmienić a nie zaczynać od początku. Swoją drogą to metoda rolnika na przygotowanie pola była prosta zaorać i walnąć Roundupem aby wszystko padło i z nowym rokiem rozpocząć dalsze prace... Oczywiście jak słyszę hasło "roundup" to dostaje dreszczy i torsji, na szczęście znalazłem w dalszej rozmowie nić porozumienia z rolnikiem.
3. Przygotowałem większy plan nasadzeń - oczywiście nasadzenia typu orzech włoski, leszczyna, sad i owoce jagodowe będą rosły w gildiach (tu zobacz jak tworzyć gildie) a nie w monokulturach. Ogólnie cała idea działki opiera się raczej na tworzeniu siedliska - leśnego ogrodu, który będzie samowystarczalny, z minimalną ingerencją człowieka - natomiast mimo, że sytem nie jest komercyjny, ale działka odpowiednio wielka to myślę, że nadmiary zbiorów będzie można sprzedawać lub ofiarowywać innym.
No tak jak zawsze plany, plany plany ale co się na tej działce wydarzyło tej wiosny? A no się wydażyło:
- w zach. części terenu nasadziłem sosnę, brzozę i modrzew (300szt/200szt/30szt))
- w pd. części świerki (100szt)
- środek szpaler lipy i jarzębiny (20szt/50szt)
- północna część to głównie sosna (200szt.)
- wsch. część dąb szypułkowy (100szt)
Gleby nie mam żyznej (klasa V i VI) natomiast biorąc pod uwagę, że nie jest to intensywna/komercyjna produkcja rolna + będę nawoził glebę naturalnymi nawozami (głównie kompost) + tworzył wspierające się gildie roślinne mam nadzieję, że uda mi się uzyskać zamierzony efekt.
W tej chwili najbardziej obawiam się o nasadzenia drzew liściastych - ogólnie dla nich są najsłabsze warunki, a nasadziłęm:
- lipę (20szt)
- jarząb (50szt)
- dąb szypułkowy (100szt)
Są to dość poważne sadzonki: lipa 4 lata, jarząb 3 lata, dąb 5 lat i bardzo mi na nich zależy więc tu będę musiał się mocno postarać aby się przyjęły i dbać o nie jak o sad.
Co dalej?
- zadbać o sadzonki drzew liściastych
- dosadzić w Pn. część lasu
- zacząć tworzyć żywopłot (głóg, dereń, róża)
- poprawić jakość gleby poprzez dosianie roślin bobowatych wiążących azot + koniczyna aby tworzyć zielony nawóz
Więc DO ROBOTY! :)